Content marketing TXT4SEO oraz MegMocni spotkali się w dolnych rejonach tabeli. Pierwszy z rywali do przeciwnika przed tą kolejką tracił trzy oczka, natomiast po ostatnim gwizdku sędziego zrównał się z konkurentem, więc obaj obecny tydzień zamknęli, mając w dorobku sześć punktów. Żółci do rywalizacji przystąpili bez Jakuba Karamary, za to obecny był Filip Sarnecki, który najwcześniej tego dnia pojawił się na AWFiS i pół godziny przed startem zawodów zaczął rozgrzewkę. Z kolei kilku spośród Białych na obiekt przyjechało minutę przed meczem, ale nie przeszkodziło to MegaMocnym w dobrym otwarciu widowiska. Po pierwszej części wygrywali, a dwie z trzech bramek zdobył debiutujący w ich barwach Artur Sobczak. Sytuacja Żółtych nie napawała zatem optymizmem, szczególnie że w tej połowie ich golkiperowi odnowiła się kontuzja stawu skokowego i musiał opuścić murawę, miejsce między słupkami ustępując zawodnikowi z pola. Wbrew przeciwnościom Żółci wyrównali wynik w 31. minucie, potem objęli prowadzenie i finalnie odwrócili losy czwartkowej potyczki. Rezultat ustalił Wojciech Sobczak, dziś najlepiej punktujący w szeregach Content marketing TXT4SEO.