- w niezbyt dobrym stanie zdrowotnym pojawił się na meczu Aleksander Litwin, ale zespół potrzebował jego na boisku i niczym prawdziwy przywódca stawił się na parkiecie
- pierwsza wygrana w I lidze padła łupem Hanzy Lider Gdańsk, który dzięki temu oderwała się od dołu tabeli i awansowała na piąte miejsce
- AST Wolkus Wrzeszcz mógł w końcówce spotkania wyrównać, ale przedłużonego rzutu karnego nie wykorzystał Marcin Karniluk. Gdyby to zrobił, dałby swojej drużynie punkt, a ponadto został samotnym liderem klasyfikacji strzelców