- Paweł Czerwiński pojawił się najpierw na Ogniwie, by od byłych zawodników zespołu zabrać fuksjowe koszulki
- jeszcze na sekundy przed końcem wydawało się, że spotkanie zakończy się remisem. Wtedy jednak akcję na wagę trzech punktów przeprowadzili Fuksjowi, którzy tym samym mogli się cieszyć z udanego startu sezonu
- kapitan AST Wolkus Wrzeszcz nie mógł pojawić się na spotkaniu, nad czym bardzo ubolewał. Na domiar złego starcie nie było transmitowane na żywo, choć mając na uwadze końcówkę meczu, może to i dobrze dla Michała Jędrzejewskiego