Wtorkową kolejkę zwieńczył pojedynek pomiędzy Lech i Ja 87 oraz Relinges Kuchnie Marzeń. Rywale już po raz piąty w ramach obecnej kampanii zameldowali się na stadionie Ogniwa, a po raz czwarty pełną pulę wywalczył tutaj drugi z wymienionych. Bardzo dobrze wieczorne starcie rozpoczął Michał Wojtanowski, który dwukrotnie celnie uderzał na bramkę w pierwszych minutach, ale jego team za ciosem nie poszedł. Było pewne, że Złoci po świetnym występie sprzed kilku dni mogą mieć apetyty na więcej i otrząsnęli się po straconych golach, w kwadrans niwelując stratę. Przeciwnicy także zareagowali w możliwie najlepszy sposób, a mocny akcent na finiszu pierwszej partii i udany atak po upływie paru chwil od startu drugiej odsłony pomogły im odtworzyć korzystną sytuację ze wstępnej fazy tej potyczki. Znów byli górą o dwa trafienia, ale o rozstrzygnięcie spokojni być nie mogli. Lech i Ja 87 broni nie składał, lecz ostatecznie musiał uznać wyższość konkurenta. Dla Relinges Kuchni Marzeń to premierowa czerwcowa victoria. Sklasyfikowane są na najniższym stopniu podium, ze sporą jednak stratą do przodującej „2”.