Grono drugoligowców jako jedyni reprezentowali we wtorek Szopa600 oraz Rover Grupo. Beniaminek ruszył do boju po kilku dniach od historycznej victorii wywalczonej w rozgrywkach tego szczebla, kiedy niespodziewanie przeciwstawił się Relinges Kuchniom Marzeń. Niewątpliwie przejawiał chęci, by znów zaskoczyć, ale mimo rewelacyjnego otwarcia tym razem nie zapunktował. Obaj konkurenci na sopocki stadion przybyli w wąskich składach. Lepiej rozpoczął beniaminek, który po kilkunastu minutach i uderzeniach Dawida Pinkerta znalazł się w korzystnym położeniu. Wynik kształtował się po myśli Stranierich, ale na drugą połowę więcej sił zachowali zawodnicy Szopy600. Jeszcze przed przerwą doprowadzili do sytuacji kontaktowej, a potem potraktowali rywali kilkoma skutecznymi strzałami, największą intensywnością udanych zagrań popisując się w ciągu ostatnich 10 minut. Większość goli tej doświadczonej ekipy była autorstwa Daniela Łastówki, a swoje dołożył też Damian Romaniuk. Dla Szopay600 to najwyższy triumf od 90 dni, gdy identycznym stosunkiem bramek pokonała Oliwę Do Ognia. Dzięki zwycięstwu dołączyła do czołowej „2” zestawienia, mogąc pochwalić się takim samym bilansem gier jak lider i wicelider.