Bezpośredni pojedynek o drugą pozycję w grupie „B” stoczyli Mannol Gdańsk oraz Gazicho. Pierwszy z rywali pojawił się w Ergo Arenie w niespodziewanym zestawieniu. W kadrze nie znalazł się żaden z graczy, którzy brali udział w poprzednich dwóch starciach, a jedynym łącznikiem między jesienną ekipą Mannol Gdańsk a dzisiejszym składem był Piotr Pachnik. Zawodnicy wcześniej oglądani w akcji uczestniczyli bowiem w Wigilii i z tego powodu na parkiecie dziś się pojawić nie mogli. Przeciwników nie udało się jednak zaskoczyć, choć przez chwilę to Mannol Gdańsk prowadził. W bramce stał wspomniany Piotr Pachnik, który początkowo bardzo dobrze sobie radził, zachowując czyste konto przez blisko kwadrans. Jego koledzy z pola pokusili się natomiast o skuteczny atak, po którym futbolówkę do siatki załadował Oktawian Niemczyk. Później jednak rezultat podbijali już tylko reprezentanci Gazicho. Ostatecznie spisali się na „5”, lecz ogółem sytuacji stworzyli więcej, ale czasem celowniki nie były odpowiednio ustawione, jak wtedy, kiedy trzykrotnie na przestrzeni dwóch minut uderzali piłką w słupek. Awans na drugi szczebel padł ich łupem, konkurentom przypadnie rywalizacja wśród trzecioligowców.