- Zieloni już nas przyzwyczaili do tego, że pojawiają się na meczach w liczebnym składzie. Nie inaczej było dzisiaj, a do tego przyszło także sporo kibiców
- do przerwy nie oglądaliśmy żadnej bramki, ale mimo to mecz mógł się podobać pod względem czysto piłkarskim
- po zmianie stron SII Gdańsk szybko wyszedł na prowadzenie 5:0. Zieloni zerwali się w samej końcówce, ale do odrobienia strat w całości zabrakło im czasu i musieli po raz pierwszy w sezonie pogodzić się z porażką