W jedynym czwartkowym meczu grupy „B” drugiego poziomu Istanbul FC podejmował Max Laufer, który powrócił do gry po kilkunastodniowej przerwie. Na inaugurację zawodnicy Max Laufer przekonali się o niemałych umiejętnościach ofensywnych Prestige - kompleksowe wykończenia wnętrz, przegrywając dość wysoko, ale tego dnia znacznie bliżej byli korzystnego rozstrzygnięcia. Nawiązali walkę z turecko-polską ekipą, w pewnym momencie obejmując nawet prowadzenie. Dość wcześnie znaleźli się na straconej pozycji, ale celne strzały Damiana Leszczyńskiego oraz Dominika Juszkiewicza pomogły im poprawić swoją sytuację. Przeciwnicy nie rezygnowali i jeszcze przed przerwą przechylili szalę na swoją stronę, więc zwrotów akcji nie brakowało. Po przerwie nastąpił dalszy ciąg emocji. Wyrównał kolejny zawodnik, którego imię rozpoczyna się na literę „D”, czyli Dawid Zieliński. Max Laufer był na dobrej drodze, by zdobyć choć punkt, ale na końcowym etapie zawodów o losach widowiska przesądził Istanbul FC, dokładając dwie bramki i odnosząc drugie z rzędu zwycięstwo. Debiutant ponownie poprawił się pod względem zdobyczy strzeleckiej.