Druga poniedziałkowa kolejka na boisku Gedanii rozpoczęła się od spotkania w IV lidze grupie „A”. Młodzi Bajeczni Techniczni nieczęsto grają na tym obiekcie, a poprzednio punkt ugrali tutaj niespełna rok temu. Wtedy z Legendarnymi zremisowali, a dzisiaj ich kosztem zgarnęli pełną pulę, przerywając dzięki temu serię niepowodzeń. Pierwszą partię wygrali do zera. Przełamali się po dwóch meczach bez strzelonej bramki, a czas bez gola zatrzymał się w ich przypadku na 133 minutach, ponieważ już w piątej minucie akcję zespołu sfinalizował Miłosz Cur, co pociągnęło za sobą kolejne udane próby w wydaniu MBT. Ten sam zawodnik podbił stan meczu kilka chwil później, a swoją szansę do przerwy wykorzystał także Marcin Siemienkiewicz. Rezultat niewątpliwie mógł napawać Zielonych optymizmem, a równie pozytywnie wynik kształtował się dla nich po ostatnim gwizdku arbitra, ponieważ przewagę z poprzedniej partii utrzymali. Po trzech z kolei porażkach opuścili murawę jako zwycięzcy, natomiast Legendarni ESP przegrali drugie z rzędu spotkanie.