Nie ma pudła - Dietly.pl debiutował w poniedziałek na boisku Gedanii, ale zapoznanie z miejscową nawierzchnią nie zakończyło się przyjaznym dla nowicjusza rezultatem. Uległ on bowiem ESP, który zarówno pierwszą odsłonę, jak i drugą partię wygrał 3:1, podobnie jak kilkanaście dni wcześniej spisując się na „6”. Pojedynek mocnym uderzeniem rozpoczęła gwiazda ESP, czyli Michał Obuchowski, dając drużynie prowadzenie. Następnie w roli zamykającego atak sprawdził się Vladimir Fedorov, którego po raz pierwszy w sezonie ujrzeliśmy na placu boju. Zawodnicy Nie ma pudła - Dietly.pl otrząsnęli się, odpowiadając golem Damiana Margola, lecz „na styku” pozostawali ledwie kilkadziesiąt sekund, bo ponownie strzeleckie umiejętności zaprezentował lider ESP. Wiódł swój team do drugiej wiosennej victorii, chociaż poniedziałkowy pojedynek mógł zakończyć nawet z bardziej pokaźną zdobyczą. W jednej akcji popisał się lobem, ale przeciwnicy obronili się przed utratą bramki, wybijając futbolówkę z linii.