Pięciu goli potrzebowali Niebiescy, by wyrównać strzeleckie osiągnięcie z Wiosny 2021 i właśnie tyle bramek zdobyli podczas wtorkowej potyczki z Auto Partnerem. Podobnie jak 55 dni temu okazali się od debiutanta rozgrywek lepsi, lecz wtedy nad przeciwnikiem uzyskali wyraźną przewagę, a dziś do samego końca musieli drżeć o wynik. W szeregach Auto Partnera brakowało Michała Podobińskiego, który do tej pory najczęściej w zespole trafiał do siatki i najlepiej punktował, ale mimo absencji kluczowego ogniwa drużyna potrafiła początkowo zaskoczyć bardziej doświadczonego rywala. Auto Partner skromnie wygrywał po pierwszej części, lecz potem prowadzenie przejęli Niebiescy, spośród których dwóch występowało… w czerwonych znacznikach. Wyrównał Mateusz Misztal, a na 3:2 uderzył Paweł Szpek, który w piłkę kopaną gra dopiero od dwóch lat, a wcześniej grał jedynie w koszykówkę. W tym roku w barwach Niebieskich zdobył już 30 oczek, za to dopiero od paru kolejek punkty kompletuje wspomniany Mateusz Misztal, który dodatkowo podwyższył po chwili wynik. Niebiescy są pewni lokaty na podium.