- na meczu pojawił się kontuzjowany Adrian Kusznerczuk, który miał za zadanie wspierać zawodników swojej ekipy
- AST Wolkus Wrzeszcz na cztery dni przed startem rozgrywek straciło Roberta Kohnke, który zdecydował się na transfer last minute do Pingwina. Być może dzisiaj zabrakło właśnie jego umiejętności
- Fuksjowi świetnie weszli w sezon, do czego nas już powoli przyzwyczajają. Teraz tylko pytanie czy zdołają utrzymać formę przez całą jesień, a dodajmy, że obecnie są liderem tabeli