Po raz 10. w historii Moonlight Gdańsk do rywalizacji przystąpił na obiekcie AWFiS. Pod tym adresem gościł między innymi 14 tygodni temu, wygrywając tutaj 6:1 ze Spartą Przymorze. We wtorek przeciwnicy ponownie stanęli naprzeciwko siebie i dzisiaj to drużyna z Przymorza sięgnęła po pełną pulę, wyrównując w ten sposób bilans bezpośrednich gier. Zawodnicy Moonlight Gdańsk ubrali zielone znaczniki, ale choć jest to kolor nadziei, to w ostatnich minutach zapewne nadzieja na korzystne rozstrzygnięcie osłabła. Dopiero wtedy Sparta Przymorze osiągnęła nieco większą przewagę. Do przerwy trafił jedynie Arkadiusz Mokwa, na co konkurenci zdołali odpowiedzieć w drugiej połowie, wyrównując rezultat po strzale Kacpra Prusaka. Symbolicznych rozmiarów remis utrzymywał się przez niespełna kwadransa, lecz na finiszu o zwycięstwie Czerwono-Czarnych przesądził Filip Gudzinski, obecnie będący najlepiej punktującym reprezentantem zespołu. Najpierw dał drużynie prowadzenie, by parę minut później ustalić rezultat i jednocześnie przypieczętować czwarte w sezonie zwycięstwo Sparty Przymorze. Moonlight Gdańsk stracił miano niepokonanego, jednocześnie na rzecz konkurenta tracąc pozycję wicelidera.