Admetal jako 10. pośród pierwszoligowców wznowił rozgrywki. Nie był to udany start dla zespołu, lecz Wiosną 2021 również sezon rozpoczął od porażki, by w ostateczności zająć dobre szóste miejsce. Powodów do niepokoju zatem nie ma. Zanim wybrzmiał premierowy gwizdek, obydwie ekipy stanęły do zdjęć drużynowych. Potem ruszyła rywalizacja, a niespełna 10 minut potrzebowała Akademia Gepetto, by objąć prowadzenie, co zapewnił jej Tomasz Jeżowski, wyrównując w ten sposób osobisty wynik strzelecki z edycji wiosennej. Minęło kolejnych 10 minut i rezultat poprawił Ernest Skórka, lecz Admetal szybko złapał z konkurentem kontakt, gdy podanie od Norberta Jarząbka wykorzystał Tomasz Pietrowicz, wspierany dziś z trybun przez żonę i jeszcze nienarodzonego potomka. Zawodnicy Akademii Gepetto nie ryzykowali całkowitej utraty przewagi i postarali się o kolejne akcje, z których kilka przyniosło im bramkowe korzyści. Po raz pierwszy odskoczyli na cztery trafienia, lecz w końcówce różnica zmalała o połowę, gdy znakomitej szansy na 4:6 nie zaprzepaścił golkiper Admetalu Rafał Kazimieruk, kierując piłkę do siatki z rzutu karnego. Akademia Gepetto nie dała sobie odebrać zwycięstwa, a pierwszą od ośmiu tygodni wygraną przypieczętował Marcin Malinowski.