Wtorkowe granie na sopockim obiekcie zainicjowali ET&S Sopot oraz Solveo. Przed zawodami różnica między drużynami wynosiła cztery oczka na korzyść sopockiego teamu, który poprzez wieczorną wygraną przewagę nad konkurentem zwiększył. Sopocianie bardzo szybko stanęli przed szansą objęcia prowadzenia i nadarzającą się możliwość wykorzystali. Wcześnie znaleźli się na czele, po chwili jeszcze bardziej od konkurentów się oddalili, ale gracze Solveo zdołali zareagować i po upływie kilku minut do minimum zredukowali dystans dzielący ich od rywali. W kontakcie nie pozostali zbyt długo, bo Maciej Otlowski i Krystian Pobłocki ponownie pomogli zespołowi powiększyć odległość między stronami i do drugiej połowy przystąpić ze sporą przewagą. Na początku kolejnej części podwyższył Karol Mickiewicz. Solveo losów widowiska nie odwróciło, co poskutkowało trzecią z rzędu porażką drużyny. Trzeci z kolei mecz zaowocował natomiast sukcesem ET&S Sopot, który podobnie jak w ubiegłą środę zwyciężył różnicą czterech goli. W tabeli zrównał się dorobkiem z liderem i wiceliderem, choć za Jeppesen dwa występy mniej.