Port Gdańsk po dziewięciu tygodniach rozłąki z miejscowym obiektem ponownie pojawił się na boisku w Sopocie. We wrześniu meczem przeciwko La Balloons inaugurował tutaj sezon i wygrał wówczas minimalnie, za to dzisiejszy wieczór był bardziej udany dla konkurentów, choć skutecznych akcji z obu stron nie brakowało. Baloniarze rozpoczęli tę rundę tak jak cały sezon, czyli od dziewięciu zdobytych goli. Na otwarcie jednak ani jednej bramki nie stracili, natomiast tym razem poprzeczka była zawieszona znacznie wyżej, musieli się mocno natrudzić, by doskoczyć do kompletu oczek. W atakach Portowców prym wiódł Adam Zbierski, który w jednym spotkaniu trafiał do siatki minimalnie częściej niż w 10 poprzednich razem wziętych, a pięć trafień czyni z niego najbardziej skutecznego zawodnika wieczornej potyczki. Żaden z konkurentów równie często na liście strzelców się nie pojawiał, a najbliżej powielenia tego dokonania był Elias Zugrav. Zespołowo Baloniarze w ofensywie zdziałali więcej niż Portowcy i po raz pierwszy opuszczali Ogniwo jako zwycięzcy.